♥ Rozdział 36: Zdrady cz.4/6 ♥

**Patricia**

- No i co się szczerzysz co? - Spytałam. - Jesteś strasznie denerwujący. 
Ta cisza mnie denerwowała . Znów poruszył brwią.
Postanowiłam zagrać na zwłokę. 
- Oj no kochanie.. - Mruknęłam podchodząc do niego i przytuliłam od tyłu. - Serio się do mnie nie odezwiesz? Smutno mi będzie ,a tego chyba nie chcesz co? No chyba ,że chcesz ,żebym wyszła. - Dodałam i musnęłam ustami płatek jego ucha ,po czym wróciłam znów na łóżko. 
Odwrócił się do mnie po czym westchnął i znów wrócił do wcześniejszej pozycji . Denerwował mnie.
Eh ,nawet to nie działało. Nie wiedziałam co jeszcze mogę zrobić ,by się w końcu odezwał. 
- Powiem ci coś bardzo ciekawego jeżeli się odezwiesz. - Zaproponowałam. 
Popatrzył na mnie wzrokiem "Jak powiesz coś ciekawego to się odezwę"
- Ale nie wiem czy to odpowiednie to mówić ,ponieważ ty masz dziewczynę ,a ja chłopaka. - Zauważyłam -To chcesz wiedzieć? - Spytałam.
Pokiwał głową 
- Jeżeli tak bardzo chcesz wiedzieć to ci powiem. - Podeszłam do niego i pochyliłam się by szepnąć dwa słowa do jego ucha. - Kocham cię

Zszokowałam go.
Gdy usłyszał te dwa jakże magiczne słowa popatrzył się na mnie ,nie wiedział czy ,mi uwierzyć coś mówiło mu ,że to prawda ,ale nie umiał tego przyjąć do wiadomości.
- Nie mów mi ,że o tym nie wiedziałeś. - Zaśmiałam się jak gdyby nigdy nic.
-Nic nie rozumiem -zaczął. - przecież ty i Fabian .
- Tak. Ja i Fabian. Ty i K.T. 
-Nie rozumiem chodzisz z Fabianem. a kochasz mnie ?
- A co? Nie wolno mi? - Spytałam. 
-Po co mi to mówisz ?-Zadawał wiele pytań.
- Nie wiem. Uznałam ,że powinieneś wiedzieć.  A tak w ogóle ty sam mówiłeś ,że uczucia do mnie nie zgasły ,prawda? To w takim razie dlaczego jesteś z K.T?
-Z tego samego powodu co ty ,przecież jesteś z Fabianem .
- On mnie kocha ,najwyraźniej bardziej niż ty. Poza tym to on zaciągnął mnie to łóżka ,gdyby tak się nie stało teraz nie była bym z nim. - Powiedziałam o te kilka słów za dużo.
-Ou.. -powiedział. -nie obchodzi mnie to ! Nie musisz opowiadać mi o twoich przeżyciach ja Ci nie opowiadam o przeżyciach z K.T, a tego trochę jest .
- Chciałeś wiedzieć dlaczego jestem z Fabianem ,więc ci mówię. - Stwierdziłam trochę za bardzo pokazując smutek.
-Super!-Krzyknął - idę do łazienki - Zdenerwowany wyszedł trzaskając drzwiami.
Zaczęłam się rozpadać. Co mi z tego ,że mówi ,że jego uczucia nie zgasły skoro chwali się ile to przeżyć miał ze swoją dziewczyną. Po co się łudziłam? Jestem tylko jego ex. Już nie pokocha mnie tak jak kiedyś o ile w ogóle kiedyś kochał. Nie mogąc się powstrzymać zaczęłam płakać. Usiadłam pod drzwiami i zaczęłam płakać jak małe dziecko. Żałowałam tylko ,że tym sposobem nie można było wypłakiwać swoich uczuć czy smutku ,bo teraz to by mi się bardzo przydało.
Usłyszałam otwieranie drzwi od łazienki i zobaczyłam smutnego Eddiego.
-Co się stało czemu płaczesz ?-usiadł obok mnie przestraszony. Wyglądało to tak jakby cała jego złość diametralnie wyparowała.
- Ja już dłużej tak nie dam rady. - Wychlipałam. - Uczucie do ciebie mnie zabija ,rozumiesz? Dłużej tego nie zniosę. 
-Przepraszam -Przytulił mnie. -  ja bardzo ciebie kocham ,ale ja nie mogę . Kiedy opowiadałaś mi o TYM coś się we mnie złamało . Z K.T było wszystko wymyślone . Nie pocałowałem jej ani razu ,bo kocham tylko Ciebie.

- Jakoś trudno mi w to uwierzyć. - Odpowiedziałam wycierając łzy. 
-Nie wierzysz mi ?-zapytał .
- Po tym wszystkim co się stało?...Jak mam ci uwierzyć? 
-Ou , nie wiedziałem -wstał z podłogi. 
- To teraz już wiesz. - Stwierdziłam.

 -Wiem ,nie jesteś śpiąca ?-zmienił temat.
- Wiesz jeżeli powiedziałam coś nie tak i chcesz mnie się teraz pozbyć to pójdę do siebie.
-Nie , nie, zostań ,połóż się lepiej.
- Nie chcę być ciężarem.
-Nie jesteś , no chyba ,że Ci bardzo przeszkadzam.
- Nie przeszkadzasz. - powiedziałam szybko - Cieszę się ze jesteś.
Uśmiechnął się.
-Ale muszę Cię zmartwić ,będziesz musiała spać ze mną .
Westchnęłam. 
- Nie mam innego wyjścia?
-Szczerze nie masz ,musisz wytrzymać ze mną całą noc . 
- A nie mogę po prostu iść do swojego pokoju -Spytałam podnosząc się z podłogi lecz znów zakręciło mi się w głowie i ponownie osunęłam się na nią.
Poczułam jak ktoś mnie podnosi po czym znowu znalazłam się na łóżku.
-Dlatego właśnie kotku będziesz tutaj spała. 
Nie miałam siły się z nim kłócić o tego kotka. 
-Boli Cię bardzo głowa ?-zapytał ze strachem jakby się mną przejmował czy co.
- Właśnie o to chodzi ze nie boli w ogóle. - odpowiedziałam.
-Hmm może jak się prześpisz to będzie wszystko w porządku ,mam pójść do twojego pokoju po ubrania czy może zadowolisz się moją koszulką ,bo trochę się boję ,że jak pójdę to zemdlejesz .
- Jak poszedłeś po herbatę to nic mi się nie stało.- zauważyłam - Więc idź.
-Wiesz co, nie zostawię Cię ,zadowolisz się koszulką. 
- Już wole zostać w sukience - mruknęłam niezadowolona.
-Tak i jeszcze sobie ją pognieciesz uwierz mam siostrę coś o tym wiem -podał mi pierwszą lepszą koszulkę .
- A muszę zakładać twoją? Czemu nie Fabiana? - uniosłam brwi.
Zrobił smutną minę ,tak jakby moje słowa go zabolały 
-A no tak przecież ty jesteś dziewczyną Fabiana proszę , ja swoją koszulkę dam K.T 
- Ale ty jesteś złośliwy nie ma co. - skomentowałam z bladym uśmiechem
-Ja ? Od kiedy ?-udawał zszokowanego - To ,którą chcesz koszulkę Fabiana ?-drążył temat.
Wywróciłam oczami.

 - Już daj obojętnie jaka nie będę narzekać.
-Ok to masz koszulkę Fabiana , niech będzie czarna -wyjął czarną koszulkę po czym mi ją wręczył
- Dzięki. - Powiedziałam powoli. Jeżeli mam być szczera ,to nie bardzo chciałam zakładać koszule Fabiana więc tego nie zrobiłam. Położyłam ją na łóżku i wbiłam wzrok w kołdrę.
a kto by chciał zakładać jego koszulkę ? No może Nina ok to :
-A no tak ,chcesz się przebrać to idź do łazienki -uśmiechnął się ciepło
- Ok. - Kiwnęłam głową ,ale mimo to się nie ruszyłam. Nawet nie miałam takiego zamiaru ,lecz nie wiedziałam jak to okazać. Przecież mu nie powiem ,że wolę jego koszulkę ,prawda?
Patrzył się na mnie wyczekująco .

 -Łazienka jest wolna i Fabian sprzątał więc nie musisz się bać. -Wskazał na pomieszczenie.
Westchnęłam ,ale nic nie odpowiedziałam. 
Nim się spostrzegłam usiadł obok mnie i zapytał:
-O co chodzi ?
- O nic. - Odpowiedziałam. 
-Czemu nie chcesz się przebrać w koszulkę Fabiana ?-zmarszczył czoło.
- Bo nie. - Odwróciłam wzrok ,by na niego nie patrzeć. 
Siedział i myślał o czymś w skupieniu po czym się uśmiechnął.
-Aaa no tak ,wiem dla czego nie chcesz założyć koszulki Fabiana , bo chcesz moją czyż nie ?
- Dlaczego tak myślisz? - Spytałam. 
-Nie będę tak myślał jak się w to ubierzesz !
- Nie krzycz na mnie. 
-Aha spoko , nie założysz tego ?-zapytał
- Nie. - Odpowiedziałam.
Uśmiechnął się triumfalnie , wyglądało to trochę jak ,,A nie mówiłem ''
- Ehh ,no co? 
-Nie nic 
- To dobrze. - Oparłam głowę o ramę łóżka i zamknęłam oczy. 
-Wiedziałem -burknął Eddie.
- Co wiedziałeś? 
-Coś mówiłem ?-udawał ,że nic takiego się nie wydarzyło.
- Nie drocz się ze mną. - Mruknęłam wzdychając głęboko. 
-Ale ja nic nie mówiłem -udawał głupszego niż jest
- Jak tam sobie chcesz. - Stwierdziłam. - Nie mam siły na twoje gierki.
-Gierki jakie gierki ?
- No twoje. Ty zawsze pogrywasz w coś tego typu ,a mnie to męczy. 
-Jak tam sobie chcesz , już późno ja idę spać a ty ?
- Dobranoc w takim razie. - Powiedziałam nie otwierając oczu. 
-A ty idziesz spać ?
- Nie. 
-Jest już późno.
- Tak wiem ,ale nie chce mi się spać. 
-Skoro nie chce to ja idę się przebrać a jak będzie Ci się chciało to mi powiedz
- Dobrze. - uśmiechnęłam się do niego otwierając oczy. Skinął głową i wyszedł. Powróciłam do swojej poprzedniej pozycji ,czyli oparłam głowę o ramę łóżka i przez chwilę wpatrywałam się w sufit ,po czym zamknęłam oczy. Musiałam przyznać ,że robiłam się trochę śpiąca. Gdyby nie to ,że po kilku minutach drzwi znów się otworzyły i zamknęły już bym pewnie spała. 

-Nie chcę Ci się w ogóle spać ?-zapytała ironicznie , odsłaniając wszystkie ząbki.
- No może troszeczkę. - Przyznałam. 
-Zaszczycisz mnie tym ,że położysz się obok mnie ?-zapytał
- No może. - Odpowiedziałam. 
-Będzie mi bardzo miło a teraz możesz się trochę przesunąć ?
Jak chciał przesunęłam się na sam skraj łóżka nic nie mówiąc. 
-Zamierzasz spać w tej sukience ?-zapytał
Wzruszyłam ramionami ,patrząc na swoje ubranie. 
- Nie wiem. 
-Oj Pat zdecyduj się -mruknął
- Nie przejmuj się mną ,po prostu idź spać ,bo widzę ,że na prawdę tego potrzebujesz. 
-Patricio ! Proszę Cię przebierz się ,bo inaczej ... nie pójdę spać -zagroził
Westchnęłam.
- No już dobrze ,dobrze. Gdzie jest tak koszula? 
-Na krześle -podał jej czarną bluzkę Fabiana
- Mam nadzieję ,ze Fabian nie pogniewa się za to ,że wzięłam jego koszulkę. - Powiedziałam. 
-Na pewno nie -odparł z kwaśną miną.
- Widzę ,że nie jesteś tego taki pewny. 
-Na swoją dziewczynę się nie pogniewał -powiedział z wielkim trudem.
- Obym mu jej tylko nie pobrudziła... 
-Nie pobrudzisz znam Cię nie martw się 
- A na ciebie nie będzie zły ,że mu w szafie grzebałeś? - Spytałam. 
-Dobrze ,jeśli tak bardzo nie chcesz pobrudzić mu koszulki weź moją -rzucił mi pierwszą lepszą
- No niech będzie. - Powiedziałam. - Najwyżej twoją pobrudzę. - Uśmiechnęłam się. 
Odwzajemnił uśmiech po czym ja poszłam do łazienki 
Zrzuciłam z siebie sukienkę i włożyłam koszulkę ,po czym zmyłam makijaż i odpięłam wszystkie wsuwki z włosów. Nie powiem ,że nie kręciło mi się w głowie ,ale miałam nadzieję ,ze tym razem się nie przewrócę. Wzięłam ze sobą swoje rzeczy i powoli wróciłam do pokoju. 
Eddie leżał już w łóżku patrząc się w sufit gdy odchrząknęłam on się przesunął i dalej patrzył w sufit . Jakby było tam coś ciekawego : -Co ty robisz ? 
-A patrzę w sufit -odparł
- A co jest w nim takiego ciekawego? - Spytałam kładąc rzeczy na krześle i podeszłam do łóżka. 
-Jest taki biały -jego myśli były jak myśli ośmiolatka
- Zakochałeś się w suficie?
-Nom moja nowa miłość -prychnął
- Ooo jak słodko. - Patrzyłam na niego z politowaniem. - Tylko nie zdradź K.T z sufitem. 
-Ciii sufitku nie słuchał jej -szepnął.
- Eddie czy ty dobrze się czujesz? - Spytałam siadając obok niego. 
-No pewnie jestem cały zdrowy a ty poznałaś sufit ?
- Jak ma na imię? - Westchnęłam. 
-Ma na imię Lily -uśmiechnął się 
- A mógłbyś chociaż na chwilę wrócić na ziemie? - Zapytałam.
-No wiesz ! Ciii Lily nie słuchaj jej -dyskutował z sufitem.
Westchnęłam. Jednym zwinnym ruchem usiadłam na niego ,by chodź na chwilę oderwał się od sufitu. W sumie to też chciałam zobaczyć jego reakcję na to co zrobiłam.
- Nie mogę uwierzyć ,że wolisz sufit. - Powiedziałam.
-Nie mogę uwierzyć w to ,że wolisz Fabiana -prychnął.
- A ja ,że ty K.T - Wypomniałam. 
-A skąd wiesz ,że wolę ?
- O to samo mogę cię zapytać. Nigdy nie powiedziałam ,że wolę Fabiana. 
-A nie wolisz ?-zaciekawił się
- Zmieńmy temat. - Poprosiłam. 
-Nie , nie zostańmy przy tamtym
- A myślałam ,że chcesz iść spać. 
-Nie , pomówmy o tamtym wolisz Fabiana bardziej ode mnie szczerze ? Nie obrażę się. 
- Wcale nie wolę Fabiana. - Odpowiedziałam w końcu.
-Czyli wolisz mnie ?-zapytał
Kiwnęłam głową.
- Na to wygląda. W końcu wciąż kocham ciebie mimo ,ze próbowałam się w nim zakochać. 
Nic nie odpowiedział. Znów wbił wzrok w sufit. Uznałam ,że nie powinnam mu się do tego przyznawać. 
- Przepraszam. - Powiedziałam cicho i spróbowałam wstać. Nie powinnam być aż tak blisko niego. W końcu ma swoją dziewczynę. 


CDN...

Patricia Miller

16 komentarzy:

  1. Loool peddie wraca, roździł super a kiedy next?! /DJPysia

    OdpowiedzUsuń
  2. super<3
    po prostu cudowny <3
    jesteś najlepszą blogerką<3
    a twoje opowiadania to cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  3. jej jej je !
    peddie back <333333
    uwielbiam cię ^^ , mam nadzieję ze bardzooo szybko dodasz kolejną część

    OdpowiedzUsuń
  4. aa suodki dramacik oczywiście myślę że będą dobre momenty jak i zakończenie , ale do tego jeszcze długo :D rozdział świetny

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co 4 części i to jeszcze nie koniec??? Kiedy Peddie będzie razem?? Smutam;(

    OdpowiedzUsuń
  6. HEJ!
    Lily !! Eddie znalazł miłość swojego życia!
    Phi
    Czekam na next
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny jak zawsze!!! Dodaj nexta szybko bo nie wytrzymam!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdzial!!! Prosze dodaj jeszcze jeden dzisiaj!! Lub chociaz zapowiedz bo nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  9. SWIETNY!!! PROSZE DODAJ DZISIAJ NEXTA BO NIE W-Y-T-R-Z-Y-M-A-M!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na nexta. Twoje opowiadania są genialne ;)

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."