♥ Rozdział 2 ♥ "Nienawidzę cię!"

**Fabian**

Czas było powiedzieć jej prawdę mimo ,że to wciąż mogło być dla niej niebezpieczne.
- Jak to żyje? - Spytała z niedowierzaniem malującym się na jej twarzy.
Puściłem jej nadgarstki i kazałem usiąść. To była bardzo długa historia.
- On nigdy nie umarł. - Przyznałem.
- To dlaczego...?
- Powiedziałem wam wszystkim ,że nie żyje? - Dokończyłem za nią.
Przytaknęła.
- On udawał. Musiał udawać ,że nie żyje ,po to ,żeby cię chronić. Victor był w zmowie z Jake'em i powiedział Eddie'mu ,że jeżeli się nie usunie tobie stanie się krzywda. Tylko ja wiedziałem o tym ,że on tak naprawdę żyje. - Wyjaśniłem. - Nina ,Amber i Alfie dowiedzieli się później.
- Dlaczego mi nie powiedziałeś ?! - Krzyknęła z wyraźną rozpaczą.
- Nie mogłem.
- Przez to wszystko byłam w psychiatryku! Chciałam się zabić ,a ty mi teraz mówisz ,że tak naprawdę z nim wszystko w porządku!?! - Była wściekła.
- No przepraszam. - Powiedziałem skruszony. - Naprawdę nie chciałem ,żeby to wszystko tak się potoczyło. Eddie też nie.
- Wiesz co daj sobie spokój. Ty i on jesteście siebie warci. Udowodniłeś jaki z ciebie naprawdę przyjaciel. Nienawidzę cię! - Krzyknęła z łzami w oczach i wybiegła z pokoju.
- Patricio! - Wybiegłem za nią. Bałem się ,że może sobie coś zrobić i miałem straszne wyrzuty sumienia.
Nie zareagowała. Wybiegła z domu i zniknęła w lesie.
Wyciągnąłem telefon i wykręciłem numer mojego przyjaciela.
Odebrał po pierwszym sygnale jakby czekał na to aż zadzwonię.
- Słucham. - Oznajmił.
- Eddie ,Eddie. - Wymamrotałem zasapany.
- Stary co jest? - Zaniepokoił się.
- Boje się o Pat.
- Co się stało?! - Krzyknął do słuchawki.
- Dowiedziała się ,że żyjesz. Powiedziałem jej.
Po drugiej stronie zapadła cisza.
- Eddie jesteś tam? - Spytałem.
- Jestem. - W jego tonie coś się zmieniło.
- Co teraz zrobimy?
- Chciałbym się z nią spotkać. - Powiedział.
- Eddie ,bardzo dobrze wiesz ,że nie możesz. Mówiłem ci to już milion razy.
- A gdyby nikt się o tym nie dowiedział?
- Nie możesz być tego pewny.
- Ale Fabian ja już nie wyrabiam. - Jęknął. - Nie mogę tak ciągle się ukrywać! Nie przed nią! Dłużej bez niej nie wytrzymam! Kocham ją! Ciągle!! - Zaczął wydzierać się do słuchawki.
- Wiem! - Krzyknąłem mając tego dosyć. W sumie to Eddie miał trochę racji. Gdyby to chodziło o mnie to też bym chciał spotkać się z Niną jakbym był na jego miejscu. - A wiesz co?
- Co?
- Rób co chcesz. Rozumiem ,że chcesz się z nią spotkać. Nie będę ci zabraniał ,ale nie spodziewaj się ,że rzuci ci się na szyję.
- Wiesz może gdzie teraz jest?
- W lesie.
Westchnął podenerwowany.
- No to idę. - Powiedział i się rozłączył.

**Patricia**

Usiadłam przy drzewie w miejscu ,do którego przychodziłam ,kiedyś z Eddie'm. Wpatrywałam się w drzewa. Chciałam być sama i trochę pomyśleć. Miałam nadzieję ,że Fabian mnie tu nie znajdzie. Moja przyjaźń z nim jest skończona. Jak on mógł mi coś takiego zrobić? Gdyby był moim przyjacielem to powiedziałby mi prawdę o Eddie'm ,a nie ją ukrywał.
Od pewnego czasu ,kiedy tak siedziałam miałam wrażenie jakby ktoś mnie obserwował. Ale ,kiedy się rozglądałam to nikogo nie widziałam.
Zestresowana zamknęłam oczy mając nadzieję ,że to pomoże mi się rozluźnić.
Usłyszałam jakiś szelest. Raptownie otworzyłam oczy i zobaczyłam ,że przede mną stoi blondyn ,który jeszcze niedawno niby był martwy.
- Cześć. - Powiedział nieśmiało.

CDN....

Następny za 20-25 komków ,a jest już napisany :D

Patricia Miller

27 komentarzy:

  1. Boże rewelacja.Dawaj szybko nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu Eddie! Świetne!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chamstwo znowu!Jak ty możesz przerywać w takim momencie!Rozdział super i czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezuuuu ...... boskie to opowiadanie. !!!!!!! Zaraz ci tu taki spam zrobie ze będzie 100 komentarzy.... dodaj następny ploseeeee *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, jak ja kocham te twoje rozdziały !
    Mega strasznie Cię proszę, dodaj szybko next bo nie wytrzymam !!!
    p.s. zapraszam do siebie http://lovelovelas.blogspot.com/
    bd na nim co prawda 3 rodzaje opowiadań, z tego jedne o peddie moje autorstwa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Spamik ..... dodaj !!!! *.* robie takie ładne oczka no ploseeeeeeeeeeeeeeee *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem co pisać ......... ale coś musze .... ploseeee *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no po prostu nie wytrzymam!!!!!!
    Niech do jasnej ciasnej będzie Peddie!
    Zresztą jak już są. No to proszę Cię, ile ja mogę prosić.. ;((
    Dodawaj ten next jak już jest napisany a nie!!!!!!!!!!!

    Czekam z wielką niecierpliwością na next!!
    Zapraszam również do siebie : loveinhouseofanubis.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ! I ty kończysz w tym momencie ?? /Gaduła

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstawisz ?!?!?!?! >< ploseee •.•

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pisałaś nic że spamów nie można :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak możesz w takim momencie przerywać??! A rozdział coś niesamowitego! Kocham twoje rozdziały!<33

    OdpowiedzUsuń
  13. AAAAAA jak ty tak możesz!!! w taki momencie !!! :P Dodawaj szybko następny bo chyba nie wytrzymam :D
    Rozdział świetny ale dawaj mi szybko next !!!
    Tak ładnie prosze :D
    <3 ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest już ponad 20 !!!!! Wstawiaj !!!!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetneeeeeeeeeee

    OdpowiedzUsuń
  16. Eddie!!! <33
    Wreszcie!!
    Dawaj szybko next!!
    Jest już 22 ;* ;*
    Jak Pat zareaguje?

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."