♥ Rozdział 55 ♥ "Szykujemy się na bal."



**Nina**

- Chcesz porozmawiać?? - Spytałam Patricie jak w końcu ją dogoniłam. Siedziała na ławce przed domem. Makijaż miała rozmazany. Płakała.
Nie odpowiedziała.
Postanowiłam poczekać aż będzie gotowa się odezwać.
- Nino, daj mi spokój teraz. Chcę być sama. - Powiedziała po kilki minutach. Tak jak chciała zostawiłam ją samą.
Ehh jeszcze niedawno taka szczęśliwa była z niej dziewczyna ,a teraz co się z nią stało? Wszystko przez Eddiego. Koleś nie jest jej wart skoro ją zostawił. Pewnie sam się dobrze teraz bawi z kolegami. Może nawet już podrywa inne dziewczyny? Znam takie typy jak on. Skaczą z jednego kwiatka na drugi kwiatek jak osy.

*********

**Amber**

Od przyjazdu nowych minął tydzień. Wszystkie przygotowania do balu skończona i muszę powiedzieć: AAAAA!!! Dzisiaj jest bal!! Nie idziemy do szkoły ,żeby mieć więcej czasu na przygotowanie się.
Po samym obiedzie zebrałam wszystkie dziewczyny i rozpoczęłyśmy przygotowania. No prawie wszystkie. Patricia znów się gdzieś zaszyła. Było z nią już troszeczkę lepiej. Mogliśmy z nią prawie normlanie porozmawiać. Chyba znalazła wspólny język z Jakiem i Willow. Patricia jest jedyną osobą , z którą Jake rozmawia. Mimo ,że mieszka razem z Masonem na strychu i tak z nim nie gada. A Willow cóż ,nie wiedziałam ,że Patricia mogłaby się zaprzyjaźnić z taką dziewczyną jak ona. Ona tym czasem mieszka z Joy ,Marą i K.T.
Fabian mieszkał teraz sam w pokoju. Ostatnim razem ,kiedy z nim rozmawiałam powiedział ,że nie chce nikogo innego oprócz Eddiego ,żeby był jego współlokatorem. Ma nadzieje ,że Eddie zmądrzeje lub zatęskni ,bo to pierwsze jest raczej nie możliwe i wróci do nas ,do domu Anubisa.
W sumie to miałam nadzieje ,że tak będzie ,bo nie byłam pewna czy dam radę z Niną przywrócić Pat do dawnego stanu. Ale póki Eddiego nie ma i Patty nie ma z nim kontaktu ,będę próbować poprawić jej jakoś samo poczucie.
W tej chwili wszystkie dziewczyny zebrały się u nas w pokoju ,a ja wyszłam na chwilę poszukać Pat.
Znalazłam ją w ogrodzie. Znów siedziała sama.
- Patricio ,chodź. Szykujemy się na bal. - Powiedziałam i podeszłam do niej.
- Ja nie idę. - Odpowiedziała krótko.
- Ale jak to nie idziesz?
- Nie będę świętować tego ,że Eddiego już tu nie ma.
- Ale my wcale nie świętujemy tego. Świętujemy przyjazd nowych uczniów.
Nic nie powiedziała.
- No Pat proszę. Trochę się rozerwiesz. - Próbowałam ją przekonać.
- No dobra. - Zgodziła się w końcu.
Uśmiechnęłam się promiennie i zaprowadziłam ją do domu.
Wszystkie dziewczyny już na nas czekały.
- Patricia postanowiła do nas dołączyć. - Poinformowałam ,kiedy weszłyśmy do pokoju ,a później wyciągnęłam sukienki ,które przygotowałam dla każdej.
 
 - Ta jest dla ciebie K.T. - Pokazałam jej sukienkę.


    
- Ona jest cudowna - Ucieszyła się K.T. - Jesteś Super!!                                                                                                                                                                                              - No wiem.  - Odpowiedziałam jej.  - Ta jest Dla Cb. - Wyciągnęłam z szafy sukienkę  dla Niny.         
                                                                                                                                            

                     - Śliczna. - Powiedziała Nina.
- A ta jest dla ciebie. - Zwróciłam się do Joy i podałam jej sukienkę ,którą dla niej uszykowałam.- Jest w twoim stylu.

- Tak masz racje Amber. To mój styl. Dzięki. - Odpowiedziała mi.
- A ta jest dla ciebie Willow.

- Jest śliczna Amber. - Powiedziała.
- Sorki ,ale nie miałam okazji cię poznać na tyle ,żeby znać twój styl ,ale ta sukienka pasuje do ciebie. - Przyznałam. - Ta jest dla ciebie Maro.


- Wow  ,Amber ona jest super. - Powiedziała Mara ,ale nie byłam wcale taka pewna czy mówi prawdę.
- Ta dla ciebie Bello.



- Umm Amber? Ja mam się w to ubrać? - Spytała zaskoczona.
- Tak. Uznałam ,że tobie będzie w niej najlepiej.
- Ale to nie mój styl. - Prostestowała.
- Cicho. - Rozkazałam i podałam jej sukienkę. Wzięła ją z niechęcią. Może to i nie jej styl ,ale ja wiedziałam ,że w niej będzie jej najlepiej.
- A ta jest dla ciebie Patricio. - Zwróciłam się do mojej przyjaciółki ,która stała bardzo daleko z tyłu i jakby nie chciała brać udziału w tym co robimy.


Nic nie powiedziała. Mimo ,że dla niej wybrałam najpiękniejszą sukienkę. Ona tylko ją wzięła jak ją jej podałam i nie wykrzesała z siebie nawet troszeczkę radości.
- Dobrze ,a teraz uwaga. - Wyciągnęłam z szafy jeszcze jedną sukienkę. - Oto moja sukienka!

- Piękna. - Powiedziały wszystkie chórem. Oczywiście oprócz Patrici.
Układanie włosów zajęło nam najwięcej czasu. Później makijaż ,a na końcu przebrałyśmy się w sukienki.
Gotowe już zeszłyśmy na dół. Chłopcy już na nas czekali. Nina szła z Fabianem , Mara z Jeromem  ,Joy z Marcusem ,ja z Alfiem oczywiście ,Bella z Masonem. W końcu się zeszli.
- Pięknie wyglądasz. - Skomplementował mój ubiór Alfie ,założył mi kwiatek na rękę i wszyscy poszliśmy na bal.....

CDN.....

Wiecie co odkryłam? Że nie umiem totalnie pisać. Teraz się o tym przekonałam.

Patricia Miller
*
 


14 komentarzy:

  1. Suuper!
    I to Twoje odkrycie jest błędne!Ty umiesz pisać!Jesteś jedną z najlepiej piszących blogerek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja sie przslyszalam ?? po*ebalo?? jestes jedna z najlepszych pisarek jakie znam i najlepszy dla mnie blog o peddie napisalas tyle rozdzialow jak odkrylam twoj blog przezczytalam chyba 130 rozdzialow tak mnie wciagnelo wiec nie mow ze nie umiesz pisac bo piszesz zajebiscie jeszcze raz tak powiesz a nwm co ci zrb ... a rozdzial fajny ale smutnawy

    OdpowiedzUsuń
  3. To się mylisz,,że nie umiesz pisać,pomysłami sypiesz jak z rękawa,,a te sukienki i dodatki do nich super,,bardzo mi się podobało,,,,,,pozdrawiam//BB

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział ! I nie prawda, ty umiesz pisać ! Twój blog jest jednym z najlepszych jakie czytam, a trochę ich jest, uwierz. Może nawet najlepszym z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. suuperaśny
    tylko niech Eddie wreszcie zmądrzeje i wróci bo normalnie nie przeżyję tego

    OdpowiedzUsuń
  6. super Ty nie umiesz pisać chyba żartujesz Ty umiesz pisać

    OdpowiedzUsuń
  7. Ona jest chyba chora... I to na mózg ! masz zajebi*** opowiadania co ty mwygadujes z?

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mówię, że to prawda, że nie umiesz pisać, ale dlaczego teraz tak mówisz.? ;p;p zawsze fajnie pisałaś, więc nie wiem skąd taki wnosek (teraz?!) ;p :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy tylko ja zamiast tekstu mam białe paski? :<

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."