♥ Rozdział 46 ♥ "Patricio ,powiedz mi co się stało."

**Patricia**                                                                                                                                                    

Nie miałam pojęcia jak się uspokoić. Chciało mi się pić i bolała mnie głowa ,ale nie chciałam iść do kuchni w takim stanie ,bo jeszcze by mnie ktoś zobaczył.
Niestety ból głowy był tak silny ,że już nie mogłam dłużej wytrzymać. Podniosłam się z łóżka i powoli zeszłam na dół uważając ,żeby nikt mnie przy tym nie zobaczył.
Na szczęście wszystkich nie było ,albo byli w swoich pokojach. Miałam drogę wolną do kuchni.

Wyjęłam tabletkę i szklankę ,a później spróbowałam sobie nalać wody. Nie było to takie proste niestety ,bo ręce strasznie mi się trzęsły. Ciężko było mi zapanować nad butelką wody ,kiedy lałam ją do szklanki i połowa wylała mi się na podłogę i blat ,a później jakbym straciła panowanie nad dłońmi i butelka wypadła mi z rąk i z rozpryskiem wylądowała na podłodze. Rozpłakałam się.
- Co ci jest? - Spytał ktoś za mną. Odwróciłam się. W drzwiach stał Marcus i przyglądał mi się z zaniepokojoną miną. - Dlaczego płaczesz?
- Bo butelka mi spadła i woda się wylała. - Wykrztusiłam przez swoje szlochy i rozpłakałam się jeszcze bardziej. Schowałam twarz w dłoniach i zaczęłam osuwać się na podłogę ,ale Marcus mnie złapał.
- Patricio ,powiedz mi co się stało. - Poprosił.
- Eddie wyjeżdża. - Nie myślałam ,że to było możliwe ,ale fala łez ,która lała się z moich oczu dwukrotnie wzrosła.
Marcus przytulił mnie do siebie. Powinnam mu nie pozwolić ,ale naprawdę teraz kogoś potrzebowałam.
- Jak to wyjeżdża? - Zaskoczyło go to co powiedziałam.
- Jego mama po niego przyjechała. To już koniec naszego związku ,Marcus. Straciłam go.
Przytulił mnie do siebie mocniej ,a ja się w niego wtuliłam.
- Nie martw się ,wszystko będzie dobrze. - Powiedział i pogłaskał mnie po włosach.
- Ja nie chcę żyć bez niego.
- On nie wyjedzie ,nie zostawi cię. - Powtarzał cicho głaskając moje włosy i właśnie wtedy do kuchni wszedł Eddie.
- Uroczy widok.

CDN......

Patricia Miller

11 komentarzy:

  1. Świetny, zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się strasznie spodobał :) już się nie mogę doczekać następnego , kiedy będzie :) ???

    OdpowiedzUsuń
  3. TY NIEDOBRA ;P TY PSUJESZ PEEDIE ;C
    WIESZ, ŻE MOJE ŻYCIE NIE MA SENSU BEZ PEEDIE, AMFIE, FABINY I JEROY... ;C
    PISZ SZYBKO KOLEJNĄ NOTKĘ!
    + NIE SMUŚ MNIE TAK WIĘCEJ!
    Amber/Selcia<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodawaj kolejny,bo ja-twoja wierna i oddana fanka czekam aż wreszcie ich połączysz tak jak ja <33Rozdział genialny.:*

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytalam dzis wszystko od 1 rozdzialu 1 sezonu do tego rozdzialu drugiego sezonu nawet nie wiedzialam ze tak potrafie... ale twoje opowiadanie mnie tak wciagnelo... ale jak ty to mozesz robic peddie? blagam cie niech jego matka pozwoli mu zostac oni bez sb nie istnieja dodaj nowa notke bo ja juz nie wyrabiam z tego czekania...

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko to jest genialne.. Kocham Cię dziewczyno ..masz talent o oby tak dalej..tylko nie rozdzielaj Peddie tak jak oni bez siebie ja nie moge zyc bez nich !! Niech eddie zostanie! /MM

    OdpowiedzUsuń
  7. super ale proszę żeby eddie nie zostawił ycker

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."